Saturn Fitness - Klub Fitness Gdynia Kosakowo

GDYNIA KOSAKOWO

Dziwne tabletki raczej nic nie dają. 
Regularne chodzenie na godzinkę na siłownię 
- może zdziałać cuda

Imię i Nazwisko:
Adrian Słota
Cel treningowy:
Schudnąć
Waga 11.2013 / 08.2014
116.5 kg / 85 kg
W Saturn fitness od:
Listopad 2013
Adrian ćwiczy:
4-5 x w tygodniu

Cześć. Mam na imię Adrian... trochę jak na spotkaniu AA, a raczej AO - grupy Anonimowych Obżartuchów ;) Też kiedyś miałem problem z nałogiem jakim było jedzenie. Mój problem z nadwagą zaczął się nie z powodu trudniej sytuacji życiowej, którą trzeba było zajadać słodyczami lecz bardziej z dobrobytu.


Spotkania ze znajomymi w pizzeriach, nauka z paczką chipsów, oczywiście grubo krojone i waga rosła. Najgorsze zaczęło się na studiach. 5 lat w akademiku, jedzenie co wpadło do ręki, tylko czasem normalny obiad. O sałacie czy owocach nie było mowy. Do tego brak ruchu. Całkowity leżing na akademickiej pryczy ;) I wskoczyły trzy cyferki na wagę. W pracy też niewiele ruchu, tyłek przypięty do fotela, więc waga pięła się w górę

MIŁOŚĆ OD PIERWSZEGO ZMĘCZENIA

W listopadzie 2013 roku postanowiłem zapisać się na siłownię. Zjeździłem pół Warszawy za taką, która by mi się spodobała. No i miłość od pierwszego zmęczenia padła na Saturn. Podpisałem umowę na roczny karnet! Zwariowałem - przeszło mi przez myśl. Ale trudno, trzeba ruszyć. Zakupy - nówka dresik, buciki i startujemy. Oficjalnie wystartowałem z treningami 14 listopada 2013 z wagą 116,5 kg. Na treningu rzuciła mi się w oczy reklama z akcją „Odpal swój kaloryfer”- pomyślałem, że w moim przypadku to chyba termofor. Zapisałem się na akcję. Od tego czasu starałem się być w moim Saturnie przynajmniej 4-5 razy w tygodniu.

Następnym krokiem była zmiana sposobu odżywiania. Posprzątałem w lodówce i szafkach kuchennych. Zmieniłem duże talerze na mniejsze tak aby małe porcje wydawały się większe.

Całkowicie wyeliminowałem sól. Cukru w czystej postaci nie używałem od lat więc nie stanowiło problemu picie gorzkiej kawy i herbaty. Co do herbaty wypijam litrami zieloną liściastą. Uwielbiam!!!

WSZYSTKO... ALE W ODPOWIEDNICH ILOŚCIACH

Śniadania: mix truskawek, banana, płatków owsianych podlanych zimnym 0,5 % mlekiem i zmiksowanych. Pycha. Jem tak prawie co dzień. II i III śniadanie to chlebek oczywiście ciemny z szyneczką (kurczak, wieprzowa), twarożek i warzywa typu ogórek, pomidor czy papryka. Obiady: ryba czy kurczak we wszystkich możliwych postaciach, do tego kasza, ryż, czasem ziemniaki bez tłuszczu i dużo surówek bez majonezu i śmietany. Na kolację woda, zielona herbata lub owoce. Bardzo pilnuje pięciu posiłków dziennie. Cały czas piję dużo wody mineralnej, którą i tak zawsze lubiłem i oczywiście wspomniana wcześniej zielona herbata.

Nareszcie bez oporu mogę iść na basen czy kupić ubrania w rozmiarze L

Jest luty i waga 96 kg. Więc mordka się śmieje.  Nie wiem dlaczego ale uwziąłem się na wagę 88 kg więc jeszcze trochę. Nareszcie bez oporu mogę iść na basen  czy kupić ubrania w rozmiarze L . Jedynym minusem  mojego spadku wagi jest to ze marznę bardziej w zimie  ale da się przeżyć ;) Polecam każdemu racjonalne odżywianie i dużo ruchu. System MŻ – Mniej Żreć i ruch, ruch i ruch. Dziwne tabletki raczej nic nie dają. Regularne chodzenie na godzinkę na siłowni ę naprawdę pomaga. Może zdziałać cuda. Ważny jest także odpowiedni dobór ćwiczeń. Swój sukces zawdzięczam dzięki pomocy instruktorów, szczególnie Leszkowi, który opracował dla mnie skuteczny zestaw ćwiczeń.



Saturn Michał Kobrzyński
Santander Bank Polska S.A.
30 1910 1048 2787 2776 9594 0003